Jest takie rozpowszechnione niesłusznie przekonanie, że religijność polega głównie na ascezie. Tymczasem jeden z najważniejszych ojców Kościoła św. Tomasz z Akwinu mawiał, że przyjemność jest sposobem na smutek. Jeśli jesteś smutny zrób sobie przyjemność, jeżeli ktoś w twoim otoczeniu jest smutny zrób mu/jej przyjemność. Oczywiście godziwą.
Gdyby ktoś szukał pomysłu na taką godziwą przyjemność od której się nie tyje ;-) to może iść na spacer, do zoo, do kina, ale może też przyjść do Ozdobni na wybrany kurs plastyczno-hobbystyczny Polecamy witraż Tiffany - technikę folii miedzianej, decoupage, ikony, złocenia, zdobienie szkła i malowanie na szkle, biżuterię, filcowanie, szydełko, frywolitki i kaligrafię (od września)
wtorek, 24 sierpnia 2010
poniedziałek, 9 sierpnia 2010
Slow food, slow life
Jest taka organizacja zrzeszająca ludzi, którym bliska jest tradycyjna kuchnia i dobre regionalne, różnorodne sposoby przyrządzania potraw. W opozycji do fast foodu robionego w pośpiechu z prefabrykatów i wszędzie na świecie tak samo.
Może nie będę oryginalny chcąc rozszerzyć zakres przymiotnika "slow" na obszary dotyczące nie tylko kulinariów, bo przecież ludzie ze Slowfood już to czynią, ale chciałbym zaproponować opisywanie tych fragmentów przeszłości, które ocalały w pamięci czytelnika, a które były właśnie pełne ceremoniału, namysłu i spokoju. Opisujmy zjawiska typu slow z różnych dziedzin życia. Jako autor pozwolę sobie rozpocząć.
Herbata i kawa.
Pamiętam czajnik z esencją herbaty, który stał na krawędzi ogromnego pieca kaflowego w domu sąsiada mojej babci. Liście herbaty oddawały wodzie swój aromat i kolor w temperaturze ok. 80 stopni Celsjusza niemal przez 24 godziny na dobę. Gdy się taką esencję wlało do szklanki i rozcieńczyło dobrą wodą, w pomieszczeniu rozchodził się delikatny, choć bardzo bogaty, prawie ciężki, ale świeży zapach i już cieszyłem się perspektywą pierwszego łyku. Kolejne łyczki przenosiły mnie w inną przestrzeń jak narkotyk, tyle że bez oszołomienia. Przeciwnie jasność myśli się wzmagała. Pojawiał się dobry nastrój. Chciało się śmiać i rozmawiać. Atmosfera robiła się bardzo towarzyska, ale spokojna jednocześnie. Nie tak jak po alkoholu. Co więcej wszyscy pijący herbatę mieli wrażenie niemal telepatycznej wymiany myśli i emocji.
Niespieszne popijanie przerywały od czasu do czasu równie spokojne słowa. Nikt nikomu nie przerywał, nie dzwoniły telefony komórkowe. Czas płynął tak powoli i tak lekko, że nie było się pewnym czy to sen, czy jawa. To były prawdziwie błogie chwile ciszy i spokoju.
Podobny czajnik tyle, że z kawą miał, jak niesie wieść rodzinna, mój pradziadek w swoim warsztacie, w którym tworzył i naprawiał instrumenty muzyczne, głównie skrzypce. Sam tego nie doświadczyłem, ale z opowiadań wiem, że w tym warsztacie zawsze pięknie pachniało dobrą kawą i drewnem.
c.d.n.
Może nie będę oryginalny chcąc rozszerzyć zakres przymiotnika "slow" na obszary dotyczące nie tylko kulinariów, bo przecież ludzie ze Slowfood już to czynią, ale chciałbym zaproponować opisywanie tych fragmentów przeszłości, które ocalały w pamięci czytelnika, a które były właśnie pełne ceremoniału, namysłu i spokoju. Opisujmy zjawiska typu slow z różnych dziedzin życia. Jako autor pozwolę sobie rozpocząć.
Herbata i kawa.
Pamiętam czajnik z esencją herbaty, który stał na krawędzi ogromnego pieca kaflowego w domu sąsiada mojej babci. Liście herbaty oddawały wodzie swój aromat i kolor w temperaturze ok. 80 stopni Celsjusza niemal przez 24 godziny na dobę. Gdy się taką esencję wlało do szklanki i rozcieńczyło dobrą wodą, w pomieszczeniu rozchodził się delikatny, choć bardzo bogaty, prawie ciężki, ale świeży zapach i już cieszyłem się perspektywą pierwszego łyku. Kolejne łyczki przenosiły mnie w inną przestrzeń jak narkotyk, tyle że bez oszołomienia. Przeciwnie jasność myśli się wzmagała. Pojawiał się dobry nastrój. Chciało się śmiać i rozmawiać. Atmosfera robiła się bardzo towarzyska, ale spokojna jednocześnie. Nie tak jak po alkoholu. Co więcej wszyscy pijący herbatę mieli wrażenie niemal telepatycznej wymiany myśli i emocji.
Niespieszne popijanie przerywały od czasu do czasu równie spokojne słowa. Nikt nikomu nie przerywał, nie dzwoniły telefony komórkowe. Czas płynął tak powoli i tak lekko, że nie było się pewnym czy to sen, czy jawa. To były prawdziwie błogie chwile ciszy i spokoju.
Podobny czajnik tyle, że z kawą miał, jak niesie wieść rodzinna, mój pradziadek w swoim warsztacie, w którym tworzył i naprawiał instrumenty muzyczne, głównie skrzypce. Sam tego nie doświadczyłem, ale z opowiadań wiem, że w tym warsztacie zawsze pięknie pachniało dobrą kawą i drewnem.
c.d.n.
Państwo świeckie
Mimo, że blog dotyczy rękodzieła, muszę odnieść się do tego, co ostatnio rozgrywa się na naszych oczach. Sprawa krzyża przed pałacem prezydenckim kładzie się cieniem na wspomnieniu o jednoczącej Polaków żałobie narodowej. Profanuje się święty symbol i dzieli społeczeństwo. W imię czego? Stał krzyż upamiętniający ofiary katastrofy. Nie rozumiem dlaczego prezydentowi to przeszkadzało. Stoją krzyże przy drogach, w miejscach gdzie zginęli nasi Bliscy, czy te krzyże też władze każą nam polikwidować?
Jakiemuś politykowi lewicy przeszkadzają symbole religijne w imię wartości, którą on z kolei uznaje za ważną, wartości trochę dla mnie przereklamowanej w cywilizowanym świecie - mianowicie świeckości państwa. Ale nawet jeśli zgodzimy się, że państwo powinno być świeckie (Norwegia i Dania są państwami wyznaniowymi na przykład), to nie znaczy przecież, że powinniśmy łamać konstytucyjnie zagwarantowaną wolność wyznania, zabraniając stawiania symboli religijnych w miejscach pamięci.
Niezależnie od tego symbole religijne nie powinny być przez nikogo, przez żadną ze stron - wykorzystywane w celach politycznych.
Jakiemuś politykowi lewicy przeszkadzają symbole religijne w imię wartości, którą on z kolei uznaje za ważną, wartości trochę dla mnie przereklamowanej w cywilizowanym świecie - mianowicie świeckości państwa. Ale nawet jeśli zgodzimy się, że państwo powinno być świeckie (Norwegia i Dania są państwami wyznaniowymi na przykład), to nie znaczy przecież, że powinniśmy łamać konstytucyjnie zagwarantowaną wolność wyznania, zabraniając stawiania symboli religijnych w miejscach pamięci.
Niezależnie od tego symbole religijne nie powinny być przez nikogo, przez żadną ze stron - wykorzystywane w celach politycznych.
Etykiety:
afera,
aktualności,
pałac prezydencki
piątek, 16 lipca 2010
Więźniowie łagodni jak baranki
Dzisiaj chciałbym podzielić się z Szanownymi Czytelnikami refleksją na temat wpływu piękna na charakter człowieka. Pamiętam, gdy w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia zwiedzałem więzienie w Kopenhadze (nie, nie pod przymusem, w ramach konferencji ;-) - to samo, do którego zawsze trafiał (bez pudła) Egon z Gangu Olsena, niemal zakochałem się w duńskim więziennictwie. Nie dość, że cele są dwuosobowe i ładnie urządzone, to stołówka gotuje ci to, co lubisz, względnie twoja tradycja, religia lub przekonania nakazują ci jeść. Jeśli zaś stołówka nie jest w stanie zadowolić twojego podniebienia, to masz do dyspozycji, Drogi Więźniu, ogromną i świetnie wyposażoną kuchnię, gdzie sam możesz upichcić swój posiłek.
Są też pokoje spotkań prywatnych: damsko-męskich, lub jak kto woli. Można tam spotkać się z żoną, narzeczoną, albo dziewczyną pracującą.
Ale do rzeczy. Najbardziej zaskakująca okazała się inna sprawa. Osadzeni brali udział w kursach sztuk plastycznych, prowadzonych przez studentki tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Badania wykazały, że kontakt ze sztuką obniża u nich poziom agresji.
Podobne badania prowadzono w Stanach Zjednoczonych, gdzie okazało się, że wysoka estetyka otoczenia bardzo korzystnie wpływa na spokój w zakładach karnych.
Niestety nie wiedzą o tym w Ministerstwie Edukacji, które od lat nie docenia lekcji plastyki i muzyki w szkole. A potem bardzo się dziwimy skąd w młodych ludziach tyle agresji. Wprawdzie kontakt ze sztuką nie rozwiązuje problemu agresji, ale na pewno łagodzi jej przejawy i pomaga w zrozumieniu jej źródeł, co z kolei stwarza szansę na uwolnienie się od wewnętrznego gniewu.
Są też pokoje spotkań prywatnych: damsko-męskich, lub jak kto woli. Można tam spotkać się z żoną, narzeczoną, albo dziewczyną pracującą.
Ale do rzeczy. Najbardziej zaskakująca okazała się inna sprawa. Osadzeni brali udział w kursach sztuk plastycznych, prowadzonych przez studentki tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Badania wykazały, że kontakt ze sztuką obniża u nich poziom agresji.
Podobne badania prowadzono w Stanach Zjednoczonych, gdzie okazało się, że wysoka estetyka otoczenia bardzo korzystnie wpływa na spokój w zakładach karnych.
Niestety nie wiedzą o tym w Ministerstwie Edukacji, które od lat nie docenia lekcji plastyki i muzyki w szkole. A potem bardzo się dziwimy skąd w młodych ludziach tyle agresji. Wprawdzie kontakt ze sztuką nie rozwiązuje problemu agresji, ale na pewno łagodzi jej przejawy i pomaga w zrozumieniu jej źródeł, co z kolei stwarza szansę na uwolnienie się od wewnętrznego gniewu.
wtorek, 13 lipca 2010
Komfort termiczny

Za oknami szaleją upały. Prawie nagie ciała wygrzewają się na plażach. Są tam młodzi i starzy grubi i chudzi, atrakcyjni i ci, których urodę trzeba dłużej odkrywać.
A my w Ozdobni mamy 21-22 stopni Celsjusza i prawdziwy komfort termiczny.
Zapraszamy wszystkich, którzy chcą odetchnąć i odpocząć od tropikalnej pogody. U nas zaczerpniecie ożywczego chłodu.
Twórcza praca i skupienie pomoże oderwać się od zgiełku i blasku lata.
Uważamy, że lato jest wspaniałe, ale czasami przesadza i dlatego bywa, że potrzebujemy od niego odetchnąć. Jacek Santorski psycholog biznesu twierdzi, że lato sprzyja wprowadzaniu zmian w życiu. Więc może zamiast kolejny raz spędzać czas przed telewizorem, albo w pracy, wyrwiecie się na chwilę i odwiedzicie nasze kursy plastyczne i hobbystyczne?
sobota, 29 maja 2010
Było o seksie - teraz o pieniądzach
Ponieważ niestety przyspieszone bicie serca najłatwiej wywołać u bliźnich poprzez seks i pieniądze, poruszam te tematy, jak najbezczelniej kokietując czytelnika.
Poruszenie wywołane przez sztukę, filozofię, uniesienia religijne, metafizyczne wrzenia, porywy patriotyczne, ideologie są dla współczesnego człowieka trudniej dostępne, aczkolwiek zawsze przecież tak samo aktualne i ważne.
Trzymając się więc, choć niechętnie, tematu pieniędzy, napiszę kilka słów o możliwości dorobienia paru złotych przy pomocy pracy chałupniczej, polegającej na wytwarzaniu rękodzieła i sprzedaży tegoż za pośrednictwem witryn internetowych takich jak znane wszystkim:
www.allegro.pl
www.prezenty.art.pl
www.decobello.pl
a także mniej znane, choć dobrze rokujące (tu zamieszczam tyleż nachalną, co bezczelną autoreklamę):
www.ozdobnia.vel.pl
Ważne jest, aby stworzyć swój niepowtarzalny styl, trafić w gusta klientów (łatwo powiedzieć!), opracować technikę wytwarzania biżuterii, przedmiotów dekoracyjnych itp. taką, która przy minimum wysiłku i czasu włożonego, przyniesie maksimum ciekawego efektu. Materiały też nie powinny być zbyt kosztowne. Wykonanie musi być staranne, trzeba przemyśleć sposób pakowania i bezpiecznej wysyłki. Żeby nie przepłacać warto poszukać np. kartoników z jakiś pobliskich sklepów, jakiś gazet, folii bąbelkowej itp. potrzebnych do pakowania i wysyłki.
Jeśli ktoś ma dostęp do hurtowni opakowań warto zainwestować w zbiorcze opakowania kopert bąbelkowych i folii, ale to dopiero wtedy, kiedy sprzedaż nam się rozkręci.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Poruszenie wywołane przez sztukę, filozofię, uniesienia religijne, metafizyczne wrzenia, porywy patriotyczne, ideologie są dla współczesnego człowieka trudniej dostępne, aczkolwiek zawsze przecież tak samo aktualne i ważne.
Trzymając się więc, choć niechętnie, tematu pieniędzy, napiszę kilka słów o możliwości dorobienia paru złotych przy pomocy pracy chałupniczej, polegającej na wytwarzaniu rękodzieła i sprzedaży tegoż za pośrednictwem witryn internetowych takich jak znane wszystkim:
www.allegro.pl
www.prezenty.art.pl
www.decobello.pl
a także mniej znane, choć dobrze rokujące (tu zamieszczam tyleż nachalną, co bezczelną autoreklamę):
www.ozdobnia.vel.pl
Ważne jest, aby stworzyć swój niepowtarzalny styl, trafić w gusta klientów (łatwo powiedzieć!), opracować technikę wytwarzania biżuterii, przedmiotów dekoracyjnych itp. taką, która przy minimum wysiłku i czasu włożonego, przyniesie maksimum ciekawego efektu. Materiały też nie powinny być zbyt kosztowne. Wykonanie musi być staranne, trzeba przemyśleć sposób pakowania i bezpiecznej wysyłki. Żeby nie przepłacać warto poszukać np. kartoników z jakiś pobliskich sklepów, jakiś gazet, folii bąbelkowej itp. potrzebnych do pakowania i wysyłki.
Jeśli ktoś ma dostęp do hurtowni opakowań warto zainwestować w zbiorcze opakowania kopert bąbelkowych i folii, ale to dopiero wtedy, kiedy sprzedaż nam się rozkręci.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Etykiety:
chałupnictwo,
dorabianie,
pieniądze,
po godzinach,
seks
czwartek, 15 kwietnia 2010
Szydełko i seksowna bielizna (sex i tradycja)

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że stosując tradycyjne techniki rękodzielnicze można zrobić taaakie seksowne majteczki, które przy tym mają niezwykły urok, czar, styl i wdzięk.
Etykiety:
czar,
erotyczna bielizna,
erotyka,
sex i koronka,
sexi,
uroda,
uwodzenie,
wdzięk
Nowe warsztaty z filcowania
W okolicach czerwca najprawdopodobniej wystartuje nowa edycja warsztatów z filcowania. Oto kilka informacji na ten temat:
FILCOWE INSPIRACJE – BIŻUTERIA
Warsztaty filcowania na mokro i na sucho; podstawy wykonania biżuterii z filcowych kulek.
Opis warsztatów: Zapraszamy na warsztaty, na których wykonasz metodami filcowania zarówno na mokro, jak i na sucho, swoją własną, unikatową biżuterię z filcowych kulek. Bogactwo wzorów i kolorów wełny w połączeniu z Twoją pomysłowością sprawią, że każda para kolczyków, naszyjnik, czy bransoletka wykonane podczas spotkania stanowić będą indywidualny i niepowtarzalny produkt artystyczny. Jednobarwne, kolorowe, melanże, przeplatające, przenikające się kolory, krótkie, długie, małe, duże, na biglu, czy klipsie – bez wątpienia po naszych warsztatach każdy odkryje w sobie artystę!
Czas trwania warsztatów: 2h
Cena: 80 zł – dla grup zniżki od 2 osób zniżka 15% (68 zł/osobę) od 4 osób 20% (64 zł)
Materiały: wszystkie materiały zawarte są w cenie warsztatów
Lokalizacja szkolenia: Ozdobnia
Max. ilość osób: 6
KWIECISTE WARSZTATY – FILCOWE KWIATY
Warsztaty filcowania na mokro – nauka filcowania form przestrzennych.
Opis warsztatów:
Zapraszamy na warsztaty, na których dzięki poznaniu techniki filcowania na mokro stworzysz oryginalny i nietypowy filcowy kwiat o fantazyjnym kształcie. Filcowe kwiaty w formie broszki lub paska/obroży na długim dredzie, stanowią piękny dodatek i dopełnienie każdego stroju. Rozjaśniają, dodają polotu, zaciekawiają i przyciągają uwagę, mogą być noszone na różne sposoby!
Czas trwania warsztatów: 2h
Cena: 85 zł – dla grup zniżki od 2 osób zniżka 15% (72 zł/osobę) od 4 osób 20% (68 zł)
Materiały: wszystkie materiały zawarte są w cenie warsztatów
Lokalizacja szkolenia: Ozdobnia
Max. ilość osób: 4
FILCOWO I ZWIEWNIE – SZAL
Warsztaty filcowania na mokro – łączenie jedwabnych i bawełnianych materiałów z filcem.
Opis warsztatów:
Jeśli lubisz niebanalne i ciekawe dodatki dopełniające Twój codzienny strój, stwórz swój własny, niepowtarzalny szal z jedwabiu/tkaniny wełnianej techniką filcowania na mokro. Duży format materiału to duże pole do popisu! Uwolnij swoją fantazję i wyczaruj dla siebie prawdziwe dzieło sztuki, które założysz zarówno wiosną, jesienią, jak i zimą.
Czas trwania warsztatów: 3h
Cena: 120zł – dla grup zniżki od 2 osób zniżka 15% (102 zł/osobę) od 4 osób 20% (96 zł)
Materiały: wszystkie materiały zawarte są w cenie warsztatów
Lokalizacja szkolenia: Ozdobnia
Max. ilość osób: 3
FILCUJ Z GŁOWĄ - KAPELUSZ FILCOWY
Warsztaty filcowania na mokro z użyciem formy.
Opis warsztatów:
Zapraszamy na warsztaty, na których zapoznasz się z techniką filcowania na mokro i stworzysz nietypowe nakrycie głowy, które zachwyci nie tylko Ciebie, ale także każdego, kto Cię zobaczy! Jeśli masz już pewne doświadczenie w filcowaniu, nadszedł czas na stworzenie czegoś urzekającego!
Czas trwania warsztatów: 3h
Cena: 120zł – dla grup zniżki od 2 osób zniżka 15% (102 zł/osobę) od 4 osób 20% (96 zł)
Materiały: wszystkie materiały zawarte są w cenie warsztatów
Lokalizacja szkolenia: Ozdobnia
Max. ilość osób: 4
FILC NA RAMIENIU – TOREBKA
Warsztaty filcowania bezszwowego na mokro.
Opis warsztatów:
Zapraszamy na warsztaty filcowania na mokro, na których nauczysz się wykonywać oryginalne, pełne kolorów i wzorów torebki lub etui. Własnoręcznie wytworzona, poręczna, lekka i miła w dotyku, a przede wszystkim różniąca się od innych torebka, czy etui na drobiazgi, stanowić będzie interesujący dodatek dopełniający Twój wygląd.
Czas trwania warsztatów: 3h
Cena: 110zł – dla grup zniżki od 2 osób zniżka 15% (93,50 zł/osobę) od 4 osób 20% (88 zł)
Materiały: wszystkie materiały zawarte są w cenie warsztatów
Lokalizacja szkolenia: Ozdobnia
Max. ilość osób: 4
wtorek, 13 kwietnia 2010
Załóżmy, że odbyli Państwo kurs witrażu w ozdobni. Co będzie nam potrzebne do dalszej samodzielnej pracy?
Przede wszystkim szkło witrażowe. Można je wybrać z formatek lub zdecydować się na bardziej różnorodną, choć przypadkową zbieraninę kawałków szklanych w postaci stłuczki szkła witrażowego. Ponadto będziemy potrzebowali noża szklarskiego i oleju do noży szklarskich do pocięcia szkła. Gdy już szkło potniemy, przyjdzie czas na uruchomienie szlifierki do szkła. Następnie trzeba wybrać odpowiednią szerokość taśmy miedzianej i kolor spodu. Szerokość zależy od grubości szkła i szerokości zakładki jaką chcemy uzyskać. Kolor od barwy szkła, stopnia przezroczystości efektu wizualnego, na jakim nam zależy.
Teraz bierzemy cynę do witraży, lutownicę i całość lutujemy. Trzeba jeszcze nasz witraż umyć wodą z płynem do naczyń lub specjalnym płynem do czyszczenia witraży i nałożyć antyutleniacz bądź patynę o wybranej barwie.
To w dużym skrócie wszystko. Można też od razu zakupić jeden z gotowych zestawów. Zapraszamy.
Przede wszystkim szkło witrażowe. Można je wybrać z formatek lub zdecydować się na bardziej różnorodną, choć przypadkową zbieraninę kawałków szklanych w postaci stłuczki szkła witrażowego. Ponadto będziemy potrzebowali noża szklarskiego i oleju do noży szklarskich do pocięcia szkła. Gdy już szkło potniemy, przyjdzie czas na uruchomienie szlifierki do szkła. Następnie trzeba wybrać odpowiednią szerokość taśmy miedzianej i kolor spodu. Szerokość zależy od grubości szkła i szerokości zakładki jaką chcemy uzyskać. Kolor od barwy szkła, stopnia przezroczystości efektu wizualnego, na jakim nam zależy.
Teraz bierzemy cynę do witraży, lutownicę i całość lutujemy. Trzeba jeszcze nasz witraż umyć wodą z płynem do naczyń lub specjalnym płynem do czyszczenia witraży i nałożyć antyutleniacz bądź patynę o wybranej barwie.
To w dużym skrócie wszystko. Można też od razu zakupić jeden z gotowych zestawów. Zapraszamy.
niedziela, 11 kwietnia 2010

Wreszcie przyszła wiosna i choć rozpoczęła się tragicznie, miejmy nadzieję, że dalszy ciąg będzie wspaniały. Po dwóch miesiącach przerwy wrócą w czerwcu warsztaty z witrażu i decoupage. Póki co zapraszamy na szydełko, kaligrafię, frywolitki i kursy dla dzieci. Aha i najważniejsze zmieniliśmy adres. Teraz szukajcie nas przy
Subskrybuj:
Posty (Atom)
