Warsztaty odbywały się pod namiotami w pięknej scenerii nad jeziorem. Mimo wiejącego silnie wiatru udało nam się utrzymać materiały i narzędzia na stołach, a głowy na szyjach.
Prowadziliśmy krótkie spotkanie z witrażem tiffany, biżuterią koralikową, malowaniem na szkle i decoupagem.
Ani tańce, ani pyszne potrawy nie zdołały odciągnąć uczestników od naszego stoiska. Nie próbowaliśmy jednak mierzyć się z Małgorzatą Ostrowską, ponieważ jej koncert zaczął się późno, a my byliśmy już trochę zmęczeni....

















Są tu prezentowane ciekawe wyroby regionalne i tradycyjne. Znajdziecie tu wędliny, sery, pyszny chlebuś i kiszone ogórki. Napijecie się darmowej zupki z dyni w dwóch rodzajach: tradycyjnym i pikantnym (po meksykańsku - pycha!). Spróbujecie cieszących się ogromną popularnością placków dyniowych (palce lizać!).
My prezentowaliśmy wyroby rękodzieła artystycznego zrodzone w Poznaniu na Ogrodach i Jeżycach.
W dobrej zabawie nie przeszkadzał nawet padający od czasu do czasu deszcz. Program artystyczny : piosenki o Poznaniu, występy tradycyjnych instrumentalistów i zespołów tanecznych zapowiadał słynny Redaktor Hałasik, znawca gwary poznańskiej.W przyszłym roku nikogo nie może zabraknąć na terenie Gospodarstwa Marcelin (park obok pałacu za King Crossem) 5 września 2010!




środa, 26 sierpnia 2009
Chcesz sprawdzić czy w twoim dziecku drzemie Picasso?
A może chcesz pozwolić mu rozwinąć wyobraźnię, kreatywność, wrażliwość na piękno i na sztukę?
Zapraszamy wszystkie dzieci na warsztaty plastyczne, na których nauczycie się malować na prawdziwym płótnie malarskim i wielu innych ciekawych technik plastycznych z zastosowaniem nietoksycznych farb akrylowych i innych preparatów wszystkich absolutnie bezpiecznych dla zdrowia.
Waszym nauczycielem będzie artysta plastyk, który urodził się w Nowym Jorku, młodość spędził na Hawajach, ale na stałe osiedlił się w naszym pięknym kraju. Artysta ten opanował język polski w sposób nader fragmentaryczny i wielce oryginalny, stąd też obok nauki malowania i innych technik będziecie miały okazję poćwiczyć swój język angielski, jednak w razie potrzeby zawsze znajdzie się ktoś, kto wam pomoże w ewentualnych trudnościach językowych.
opis techniczny zajęć:
- zajęcia będą trwały 2 godziny i odbywać się będą raz w tygodniu (w soboty)
- miejscem odbywania zajęć będzie Pracownia Ozdobnia, przy ul. Szamarzewskiego 26 w Poznaniu,
- koszt zajęć: pierwsze spotkanie 70,00 zł i trzy następne po 65,00 zł
chcesz zapisać swoje dziecko?
- zadzwoń 061 221 28 36
lub napisz ozdobnia@ozdobnia.vel.pl
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Zapraszamy na kursy witrażu, florystyki, decoupage'u, kaligrafii, szydełkowania i inne



Pracownia OZDOBNIA w Poznaniu przy Szamarzewskiego 26 zaprasza na kursy rękodzieła artystycznego (także całkowitych amatorów bez przygotowania).
Zadzwoń teraz 061 221 28 36, napisz sklep@ozdobnia.art.pl
lub odwiedź naszą stronę www.ozdobnia.art.pl
sobota, 22 sierpnia 2009
Przecierki czyli shabyy chic

Ramka drewniana i ozdabianie serwetkami Shabby Chic.
1)Materiały:
ramka z drewna surowego (nowa)
pędzel syntetyczny
farba akrylowa (do drewna i metalu „Dekoral” „Magnat” lub inna) w kolorze białym lub kremowym – w zależności od tła.
Lakier akrylowy wodny zabezpieczający (satynowy [matowy - matt] lub błyszczący [glossy])
klej roślinny Vikol do serwetek lub np. Modge Podge (firmy Heritage) specjalny klej do serwetek.
Farba akrylowa w tubce ( w kolorze kontrastowym i nawiązującym do kolorystyki wzoru)
stara świeca
nożyczki (małe i duże)
papier ścierny o małym ziarnie (80 lub 100)
2)Wykonanie
W miejscach, gdzie farba spodnia w kontrastowym kolorze ma przebijać spod spodu, malujemy farbą akrylową. Suszymy i smarujemy świecą – nakładamy dosyć grubą warstwę, resztki stearyny usuwamy. Całą ramkę malujemy farbą akrylową (kremowa lub biała). Następnie suszymy pomalowaną powierzchnię.. W miejscach świecowania przecieramy papierem ściernym do momentu, aż ukaże się spod spodu nasz kontrastowy kolor.
Teraz przystępujemy do ozdobienia ramki wcześniej przygotowanymi (powydzieranymi) z serwetek wzorami. Do tego celu używamy ostatniej, zadrukowanej warstwy serwetki.
Niewielki obszar wzoru smarujemy klejem Modge Podge (używaj niewielkiej ilości kleju, aby uniknąć marszczenia się serwetek).
Przykładamy serwetkę, gładzimy ją delikatnie palcami, podklejamy resztę wzoru. Następnie smarujemy klejem ruchami promienistymi od środka na zewnątrz, cały naklejony wzór z serwetkami.
Po naklejeniu wszystkich motywów suszymy całość sprawdzając jednocześnie czy serwetki są starannie przyklejone na całej powierzchni.
Po wysuszeniu pracy dwukrotnie lakierujemy lakierem satynowym (matowym) lub błyszczącym wg uznania. Po pierwszym lakierowaniu powierzchnia powinna wyschnąć, zanim zaczniemy kłaść następną warstwę lakieru.
Dla uzyskania większej gładkości można całość przeszlifować papierem ściernym . Po szlifowaniu należy ramkę oczyścić suchym pędzelkiem i ponownie polakierować dwukrotnie, susząc każdą warstwę.
Po wykonaniu tych wszystkich zabiegów ramka jest gotowa i odporna na zarysowania oraz wilgoć.
Życzymy powodzenia i przyjemności!!!
czwartek, 20 sierpnia 2009
poniedziałek, 17 sierpnia 2009
CO TO JEST WITRAŻ?





Słowem witraż określamy wszystkie dekoracje wykonywane z zastosowaniem szkła barwionego lub malowanego. W rzeczywistości istnieją dwa odrębne rodzaje „witrażu”, które mimo podobieństwa różnią się znacznie od siebie.
Delikatne postacie, które widzimy w kościelnych witrażach (przeważnie wykonane w technice z zastosowaniem ołowianych profili), są czymś zupełnie innym niż misterne abażury w stylu Tiffany'ego (z zastosowaniem folii miedzianej i cyny), spotykane w pubach, restauracjach i domach prywatnych.
W rzeczywistości każdą pracę opierającą się wyłącznie na swoistych cechach barwionego szkła należałoby raczej nazwać odmianą „sztuki szkła”.
Witrażem zaś- szkło barwne lub bezbarwne, pomalowane, ozdobione, fusingowane ( stapianie w specjalnym piecu w bardzo wysokiej temp. ułożonego obrazu z kawałków szkła w jednolitą taflę) lub poddane dalszemu opracowaniu przez samego artystę.
Jednak termin ten jest obecnie tak szeroko przyjęty, że ze słowem „witraż” kojarzy się większość dzieł.
Poczynając od prostego ornamentu okiennego- zawieszki, przeszklenia w drzwiach, klatkach schodowych czy frontach kuchennych z wykorzystaniem barwnych szkieł po wspaniałe opracowania malarskie, figuralne jakimi są witraże kościelne.
czwartek, 13 sierpnia 2009
O szkle

Szkło fascynowało mnie od zawsze. Odkąd pamiętam podziwiałam światło przechodzące przez kolorowe szybki witraży w kościołach i innych budynkach, które miały to szczęście, że ktoś stworzył i umieścił w nich witraż.
W literaturze można spotkać wiele definicji szkła, czy stanu szklistego. Najbardziej popularne jest definiowanie tego stanu w oparciu o budowę wewnętrzną, mianowicie, że nie posiada ona uporządkowania dalekiego zasięgu. Sposób rozmieszczenia podstawowych elementów sieci przestrzennej szkła przypomina rozmieszczenie molekuł w cieczy, lub nawet gazie.
Szkło znane jest ludzkości od niepamiętnych czasów. Kultury żyjące w pobliżu wulkanów miały dostęp do szkła występującego naturalnie w rozmaitych rodzajach i zabarwieniach.
Archeolodzy ustalili, że zaczęto je produkować najpierw w Mezopotamii, a najstarsze ślady jego użytkowania pochodzą sprzed 3,5 tys. lat. Wg klasycznej historii mineralogii rzymskiego historyka Piliniusza Starszego, to feniccy kupcy przypadkowo wytopili szkło w ognisku przy transporcie kamienia około 5000 p.n.e.
Thilo Rehren z University College of London i Edgar Pusch z Pelizaeus-Museum w Hildesheim opisali w czasopiśmie Science odkrycie w północnym Egipcie pozostałości fabryki szkła z roku 1250 p.n.e.
Technika wytwarzania cienkich, płaskich szyb okiennych została udoskonalona w XIV wieku we francuskiej Normandii. Rzemieślnicy wydmuchiwali wówczas pojedyncze szyby, zwane gomółkami szklanymi. Wytrawny szklarz był w stanie wydmuchać ok. tuzina szyb dziennie i dlatego w średniowieczu szklane okna były kosztownym luksusem.
Stopione szkło przeznaczone na jedną szybkę wydmuchiwało się w dużą bańkę za pomocą piszczeli szklarskiej. Następnie bańkę się spłaszczało i przyczepiało do końcówki żelaznego pręta, o nazwie przylepiak, który robotnik obracał najszybciej, jak potrafił. Spłaszczona bańka szkła rozkładała się jak wachlarz i tworzyła koło o średnicy od 1 do 2 m. Z okrągłych, płaskich tafli szkła, odpowiednio przyciętych, wyrabiano małe okienka, przeznaczone głównie dla kościołów. "Wole oko" w środku koła było najmniej przezroczyste, ale wykorzystywano i te fragmenty, ponieważ szyby były bardzo drogie.
Nowoczesne metody prasowania szkła fabrycznie udoskonalono i wdrożono do stosunkowo niedrogiego masowego wytwarzania przemysłowego w Stanach Zjednoczonych w XIX wieku. Nadal najwięcej szkła, i to szkła o najlepszym profilu techniczno-architektonicznym produkuje się właśnie tam, np. na liniach taśmowych koncernu DuPont,PPG w Pittsburghu oraz Asahi w Japonii i innych producentów, głównie w Wielkiej Brytanii i Niemczech.
sobota, 8 sierpnia 2009
Opis warsztatów z wykonywania witrażu
![]() ![]() ![]() ![]() |
PROGRAM WARSZTATÓW
I. Powitanie i wprowadzenie w zagadnienia pracy ze szkłem.
1. krótko o historii techniki Tiffany
2. jak pracować ze szkłem- zasady bezpiecznej pracy;
3. narzędzia do pracy ze szkłem;
4. omówienie techniki pracy z folią miedzianą;
5. projekt witrażu z zastosowaniem folii miedzianej, lub szablony
II. Przygotowanie witrażu
1.wybór rodzaju i koloru szkła;
2.przenoszenie wzoru – projektu na szkło;
3.wycinanie określonych wzorów lub układanie z gotowych kawałków;
4.obróbka wyciętego szkła, foliowanie;
5.lutowanie
III. Lutowanie i wykończenie witrażu
1.łączenie punktowe witrażu i lutowanie;
2.czyszczenie – mycie;
3.nakładanie patyny – postarzanie i inne techniki wykończeniowe
4.prezentowanie i omówienie prac.
Uczestnicy dowiedzą się, co to jest technika Tiffany i jakie są podstawowe zasady pracy ze szkłem, taśmą miedzianą oraz cyną lutowniczą. Zaprojektują i wykonają zawieszkę witrażową. Nauczą się posługiwać nożem szklarskim i innymi narzędziami niezbędnymi w technice Tiffany.
Ponadto będzie można poznać tajniki patynowania i wykańczania prac ze szkła.
piątek, 7 sierpnia 2009
Witam wszystkich na naszym blogu
Zapraszam tez oczywiście do naszego sklepu i pracowni z kursami www.ozdobnia.art.pl
Ozdobnia to możliwość przypomnienia sobie jak smakuje przyjemność własnoręcznego tworzenia piękna zaklętego w przedmiotach.
U nas zapomnisz o codziennych troskach. Nauka i relaks to najlepszy pomysł na pośpiech współczesnego świata.
Zapraszamy na spotkanie z tajnikami rękodzieła w formie cotygodniowych zajęć w pracowni z abonamentem lub jednorazowych warsztatów hobbystycznych.
Zapraszamy też każdego, kto chciałby u nas korzystając z narzędzi, miejsca i porad, tworzyć swoje prace.
Możesz też u nas kupić materiały i narzędzia potrzebne do własnej twórczości.
Kursy:
witraż tiffany (technika folii miedzianej)
biżuteria autorska (tiffany i decoupage)
florystyka
decoupage
szydełkowanie (ginąca umiejętność!)
kaligrafia (jak wyżej)
wizaż
kursy plastyczne dla dzieci (malowanie i inne projekty)
Oferujemy usługi dekoracyjne: aranżacje wnętrz, dekoracje weselne
Zapraszamy także do obejrzenia autorskich wyrobów
O korzyściach z obcowania ze sztuką

Terapia sztuką jest tak stara jak sama sztuka. Od zarania dziejów człowiek rysując, malując, rzeźbiąc, zdobiąc przedmioty w swoim otoczeniu stawał się jednocześnie terapeutą i pacjentem. Uwalniając swoje emocje i nadając kształt wyobrażeniom, marzeniom, pragnieniom i lękom, uwalniał się od ich podświadomej siły oraz zyskiwał możliwość zrozumienia ich treści, kontekstów oraz odniesień do, świata, innych ludzi oraz niego samego. Tworząc wizerunki na skałach i inne prace dawał też tym, którzy na nie patrzyli część tych możliwości, których doświadczał sam w procesie tworzenia.
Tradycyjne leczenie łączyło się ze stosowaniem licznych obrzędów o charakterze monodramu lub tańca symbolicznego. Szamani i uzdrowiciele posługiwali się udekorowanymi przedmiotami o silnej wymowie symbolicznej. Zazwyczaj też nosili specjalnie uszyte stroje i maski. Ich barwne wzory miały obok symbolicznego również estetyczny wymiar.
Zgodnie z definicją arteterapia polega na terapeutycznym wykorzystaniu zarówno samego procesu tworzenia, jak i efektów procesu twórczego. Wszyscy wiemy jak pozytywnie wpływa na nas estetyczne, miłe dla oka otoczenie, posiadające określony styl i charakter, i odwrotnie – jak przygnębiająco wpływają na nas szare, bezładne bryły byle jakich i zniszczonych budynków, albo chaotycznie urządzone, niezadbane wnętrza. Jeśli komuś wydaje się to mało istotne i błahe, niech spróbuje pracować w brzydkim zabałaganionym otoczeniu, a później w czystym uporządkowanym i po prostu ładnym wnętrzu. Różnica jest uderzająca i to zarówno w odniesieniu do komfortu pracy, satysfakcji z niej płynącej, jak i całkiem obiektywnych i wymiernych jej rezultatów.
Każdy z nas zapewne doświadczył też kojącego działania pięknych widoków, kiedy zmęczeni lub zmartwieni udajemy się na łono natury i znajdujemy miejsca wyjątkowo urokliwe. Niezwykłe doznania czekają też na tych, którzy odwiedzają galerie, wystawy, sale koncertowe, muzea itp. Wiemy jacy pozytywnie nastawieni potrafimy być po wizycie na udanym koncercie, czy wernisażu. Jeśli wszystko „zagra” i magia zadziała czujemy się pełni potencjalnych możliwości, twórczy, radośni i spokojni.
Teraz wyobraźmy sobie jak wielką siłę ma estetyczny wymiar naszego otoczenia i codzienności. Jeśli ciągle obcujemy z brzydotą i chaosem możemy stać się apatyczni, zmęczeni, niechętni i drażliwi. Jeśli zaś nasze otoczenie wpływa na nas inspirująco, wtedy łatwiej i weselej się nam żyje. Dzisiejszy świat przynosi wiele bardzo agresywnych (także estetycznie) bodźców. Pracujemy za dużo, za długo i za ciężko. Otacza nas hałas, brzydota, tandeta i kicz. Dotyka nas tzw. „szum informacyjny”. Nasze oczy rzadko mają okazję spoglądać na to, do oglądania czego zostały stworzone - na piękno, na ziemię, na roślinność, na zwierzęta, lasy, jeziora, góry i inne zachwycające twory Natury lub sztuki. Zbyt często i długo za to musimy wpatrywać się w monitory komputerów, wyświetlacze, wydruki itp. Po zakończeniu pracy zazwyczaj udajemy się na „łowy” do supermarketów, gdzie również narażeni jesteśmy na męczące doznania, zbyt ostre barwy, agresywne oświetlenie i hałas.
Zresztą nie ma potrzeby rozwijania tego wątku – wszyscy wiemy z czym mamy na co dzień do czynienia i wiemy jak bardzo potrzebny jest nam oddech – oderwanie się od tego, co nas tak męczy i poddanie się jakiejś formie terapii. Zamiast wypijać coraz więcej szklaneczek, kieliszków lub kufli z kojącymi nerwy płynami, proponujemy poszukanie ulgi i regeneracji sił w świecie sztuki. Jest ona w dzisiejszych czasach bardziej niż kiedykolwiek dostępna. Wystarczy zacząć korzystać.
Na przykład dzięki technice decoupage'u możemy ozdobić przedmioty codziennego użytku wzorami i reprodukcjami arcydzieł sztuki światowej. Dodatkową zaletą tego typu technik jest możliwość szybkiego nauczenia się pracy z nimi. Możemy zatem poddać się terapii sztuką w podwójnym sensie – jako twórcy i jako odbiorcy sztuki – choćby tej najbardziej popularnej – sztuki użytkowej.
Idea sztuki totalnej – czyli obecnej wszędzie w całym otoczeniu człowieka - jest nieustająco aktualna. Obecność sztuki w życiu codziennym, na ulicach, w sklepach, budynkach użyteczności publicznej, ale też w prywatnych mieszkaniach i domach jest czymś bardzo potrzebnym. Sztuka ma działanie terapeutyczne, łagodzi obyczaje, podnosi nastrój, wysubtelnia. Ludzie obcujący z pięknem są mniej skorzy do stosowania przemocy, rozwiązań siłowych, czy zachowań destrukcyjnych, a bardziej pomysłowi i twórczy. Obcując ze sztuką, albo z pięknem przyrody, człowiek po prostu staje się lepszy. Dowodzą tego liczne badania, ale źródeł takiego przekonania możemy szukać już w starożytności i słynnej triadzie platońskiej: dobra, piękna i prawdy jako trzech wartości najwyższych. Piękno i prawda są niejako manifestacjami najwyższej i najważniejszej idei dobra. Dobro udziela swej istoty pięknu i prawdzie przez dobro piękno jest piękne, a prawda prawdziwa. Tym co sprawia, że piękny przedmiot jest piękny, a twierdzenie prawdziwe ma w sobie prawdę, jest jakiś odprysk dobra, które przyjmuje postać piękna lub prawdy.
Zarówno badania naukowe i oparte na nich metody terapii, jak i filar europejskiej filozofii oraz nasze doświadczenie codzienne utwierdzają nas w przekonaniu, że sztuka ma potężne właściwości terapeutyczne i choć działa subtelnie, to jednak jak najbardziej realnie. Korzystajmy więc z dobrodziejstw sztuki pełnymi garściami, bo szczególnie człowiekowi naszych czasów jest ona bardzo potrzebna.








